Wtorek [ 2.09.2008, 21:52]
Po 1,5 roku, uważam, że "wystarczy". Wracam.
komentarzy
Środa [20.08.2008, 22:29]
Drogi człowieku, sprawujący Wielką Pieczę, nad dbaniem o polityczną poprawność, wolność wypowiedzi, regulamin, etc., etc....
Czy w swej nieskończonej dobroci, mógłbyś tego wieczorku, zaniechać iście szalonego wyścigu mającego, na względzie, bezmyślnego, kasowania postów?
Rozumiem, iż priorytetem jest dobro ogółu, jednakże pomijając młodocianą zapalczywość do różnorakich teorii, proponuję brać przykład z odrobinkę bardziej doświadczonych użytkowników i nie kasować, jak leci, obojętnie jakich wpisów.
To rodzi kompletny chaos oraz istne niezrozumienie oraz manipulację.
Bez tych ekscesów, wrażeń mamy aż nadto.
Może wystarczy?
komentarzy
Niedziela [ 3.08.2008, 17:36]
Za "La Repubblica" oraz najnowszym "Forum".
"19 lipca cztery romskie dziewczynki przychodzą na plażę w Torregaveta, aby sprzedawać tandetne towary".
Dzieci, chcąc zdobyć parę groszy postanowiły troszeczkę pohandlować wśród bogatych turystów masowo opalających się na plaży.
Po małym handelku, który w istocie miły do końca nie był, dziewczynki postanowiły wykąpać się w morskiej wodzie.
Nadeszła fala i cała czwórka została wciągnięta pod wodę.
"Violeta i Cristina Ebrahmovich, w wieku 12 i 13 lat, utonęły porwane przez wielką falę.
Dwie dziewczynki udało się uratować."
Niby ma to znamiona zwykłego wypadku, jednakże nie do końca.
Rodzynek smakuje tak:
Ciała dwóch utopionych dziewczynek leżały wyrzucone na brzeg.
"Plaża odwróciła się do tragedii, martwe ciała leżały godzinami (dokładnie cztery) na piasku, a o parę metrów dalej wczasowicze dalej piknikowali i zażywali słońca".
Niby, ten tekst, możnaby uznać za szczyt hamstwa i chęci wzbudzenia kontrowersji przez biednego dziennikarzynę, jednakże w tym przypadku to zdarzenie zostało opisane, prawie, dokładnie. (odległości nie do końca się zgadzają, turyści zdarzenie obserwowali, trupów nie widzieli, lecz mieli pełną świadomość, że dwie dziewczynki utonęły).
Prawdą jest, że ciała leżały kilka godzin na słońcu przez "nikogo nie niepokojone", oraz przez turystów zauważone.(sic!) Bardzo blisko plaży. Do czasu, kiedy afera nie nabrała naturalnych rozmiarów.
Wniosków nie będzie, wyciągnijcie sobie sami, mi się zbiera na wymioty.
komentarzy
Czwartek [19.06.2008, 18:26]
Jezu Drogi.
Czy ktokolwiek pełniący dyżur z ramienia, na tej stronce, stara się otaczać, czy też jest otaczany?
Istnieją, dość tanie kursy, radzenia sobie ze stresem, które, małymi kroczkami prowadzą studenta do zapanowania nad nieuniknioną falą sceptycznego tłumu.
"Pofil"?????
komentarzy
Piątek [13.06.2008, 20:26]
Pomiędzy pseudofutbolową nagonką a lizbońską nawalanką Lotki obchodzi, dziś, swe urodzinki.
Więc Zdrowie Panowie:
komentarzy
Czwartek [ 5.06.2008, 20:59]
Także, za cholerę, nigdy nie dowiedziałem się, co to pożegnalne słówko, oznacza.
Wymówił je Kata, człowiek, którego poznałem w Chile, "specjalizujący" się w tym, że jako indianin nigdy nie rozróżniał "Adasi" od "oldschool'owych adidasów". Jednak wszelkie rodzaje swej rodzimej produkcji trawy znał doskonale. Maczał ją w wodzie, w Igra, Noto, mieszance Kandu by na końcu zrozumieć, iż ja nie palę.....
Miłego.:)
komentarzy